Od początku roku Polskie Linie Lotnicze LOT przewiozły już ponad 7,3 mln pasażerów. W samym lipcu było ich niemal 1,4 mln, czyli o 17,1 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Przewoźnik szybko rośnie, ale szykuje też duże zmiany w siatce.
LOT od początku roku radzi sobie całkiem dobrze w zakresie pozyskiwania nowych pasażerów. Już po pierwszych sześciu miesiącach przewoźnik
osiągnął poziom 5,9 mln pasażerów i wzrost na poziomie 9,3 proc. W samym czerwcu tempo wzrostu osiągnęło 15 proc. i ten trend był kontynuowany w lipcu.
Rekordowy lipiec 2026 W lipcu tego roku, a więc w szczycie sezonu wakacyjnego, przewoźnik odnotował niemal 1,4 mln pasażerów, czyli o 17,1 proc. niż rok wcześniej, kiedy to było ich 1,85 mln. To świetny wynik, który znacząco poprawił statystyki dla tego roku. Jest to także najlepszy miesiąc w historii przewoźnika.
W tym samym okresie liczba wykonywanych operacji lotniczych rosła zdecydowanie wolniej. Od początku roku do końca lipca odnotowano niemal 11,7 proc. operacji lotniczych, a więc o 5,6 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Mniejsza dynamika w tym zakresie to odzwierciedlenie procesu, który trwa już od lat – LOT wymienia samoloty na większe, a średnie miejsca foteli oferowanych na rejs stale rośnie.
Od początku tego roku średnio na rejs przypadało 105 pasażerów, a w latach poprzednich wskaźnik ten wynosił ok. 98 pasażerów. W samym czerwcu średnio na lot przypadało 112 podróżnych, zaś w lipcu było ich już 119.
W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy na LOT przypadło 7,3 mln podróżnych – to wzrost o 10,7 proc. względem roku poprzedniego. To ponad 700 tys. pasażerów więcej!
Zmiany w siatce połączeń Ostatnie miesiące przyniosły zrosty wynikające nie tylko z nabierającego tempa sezonu letniego, ale również wynikające z uruchomienia nowych połączeń. 6 maja
PLL LOT po raz pierwszy poleciał do San Francisco, a 25 maja
zainaugurował rejsy do Porto. Pod koniec maja do listy destynacji narodowego przewoźnika znad Wisły dołączyły także
Palma de Mallorca na Balearach oraz Heraklion na greckiej Krecie.
Od końca marca narodowy przewoźnik znad Wisły lata także z Krakowa do Madrytu, Barcelony i Rzymu. Uruchomił również
połączenia z Gdańska do Bergen, Oslo i Brukseli. W sezonie zimowym ruszą także
loty do Bangkoku oraz
do Tromso w Norwegii.
W ostatnich tygodniach widać jednak istotne zmiany ograniczające liczbę połączeń na niektórych trasach. Przewoźnik
na dłużej zawiesił rejsy do Rijadu, nie zdecydował się na
powrót do Libanu oraz zdecydował się na zmniejszenie liczby rejsów m.in.
do Aten, Belgradu, Bolonii, Zagrzebia. Ograniczył także obecność na kierunkach bałkańskich.
Mniej lotów będzie także do Madrytu i Barcelony.
O rosnącej presji kosztowej i drogim paliwie lotniczym mówił zaś
Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury. – Paliwo lotnicze stanowi jedną z największych pozycji kosztowych działalności przewoźnika. W warunkach standardowych jego udział w strukturze kosztów linii lotniczej nie przekracza zwykle ok. 25 proc, natomiast w obecnych realiach może sięgać ok. 40 proc. Niepewność co do wyników finansowych dotyczy obecnie całej branży lotniczej" – wyjaśniał przedstawiciel resortu.
Wyniki i flota LOT Przypomnijmy, że w całym 2025 roku PLL LOT przewiozły 11,7 mln pasażerów i
osiągnął zysk na poziomie 350 mln zł. Wcześniejsze prognozy na 2026 rok zakładały obsłużenie w sumie 12,8 mln podróżnych – trzeba jednak pamiętać o tym, że tegoroczne wyniki, zarówno w zakresie liczby pasażerów jak i marży znajdują się pod silną presją sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Obecnie flota PLL LOT składa się z 95 samolotów: sześciu boeingów B737-800, 31 B737 MAX, ośmiu B787-8, siedmiu B787-9 Dreamliner oraz 43 embraerów E-Jet: czterech E170, 13 E175 (w tym dwa do dyspozycji rządu), ośmiu E190, 15 E195 oraz trzech E195-E2. Dla LOT-u lata także, na trasie do Nowego Jorku, wypożyczony (ACMI)
B777-200ER od linii Privilege Style oraz
B777-200 Euroatlantic na trasie do Toronto. Przewoźnik oczekuje na dostawę 42 samolotów:
20 airbusów A220-100,
20 A220-300 oraz
dwóch używanych B787-8 Dreamliner.